Łączna liczba wyświetleń

sobota, 26 stycznia 2013

lalalala taki tam nowy blog

no cóż jak obiecałam tak zrobię http://sawakokomatsuzuki.blogspot.com/  <--- tu jest mój nowy blog z którego za pewnie będziecie się śmiać taka dziwna ja ale zapraszam do wchodzenia bo mam nadzieje ze warto. ^.^

piątek, 25 stycznia 2013

>,< jak mnie tu dawno nie było ;-; a szkoda bo szczerze to o nim zapomniałam ojej sory za to baaaardzo :* nie zjedzcie mnie za to =^.^=  No więc postaram sie niedługo powstawiac nowe powody do śmiechu ponieważ może założe bloga ale takiego gdzie bede różne rzeczy opisywała i bede wstawiała na niego jeszcze vlogi mianowicie rzycie codzienne ^^ jeżeli to zaistnieje to byłabym wdzięczna gdybyscie zobaczyli co nie co na nim oooo bedzie szie z czego smiać ^^"

piątek, 13 stycznia 2012

Bez smaku

- Jasiu, czemu liżesz rękaw mojej bluzki?
- Moja mama twierdzi, że ubiera się pani bez smaku, chcę sprawdzić czy tak jest rzeczywiście.

informatyk i laptop

Rozmawiali informatycy:
- No, słuchaj! Zrobiłem imprezę, a na niej rozumiesz - same gorące panny. A więc podchodzę do jednej takiej , która siedziała tuż przy moim nowym laptopie...
- Co? masz nowego laptopa?! Nie gadaj! Ile za niego dałeś...

przemawiam do was

sory ze mnie tak długo nie było ale już jestem

czwartek, 30 czerwca 2011

☺☻☺

Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem…

środa, 29 czerwca 2011

alkohol

Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
"Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem.
Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce...

Obserwatorzy